TECHNIKUM NR 1: technik ekonomista - klasa WOJSKOWA, technik żywienia i usług gastronomicznych, technik geodeta, technik architektury krajobrazu, technik handlowiec - klasa WOJSKOWA, technik hotelarstwa - innowacja pedagogiczna PODRÓŻUJĄC ODKRYWAMY ŚWIAT, technik organizacji reklamy, technik usług fryzjerskich - innowacja pedagogiczna KOSMETYKA I PIELĘGNACJA URODY; POLICEALNA SZKOŁA MEDYCZNA: technik dentystyczny; POLICEALNA SZKOŁA ZAWODOWA: opiekun medyczny, opiekunka środowiskowa, technik BHP, technik usług kosmetycznych, technik administracji. Szkoła prowadzi BURSĘ SZKOLNĄ. Z A P R A S Z A M Y !

Kierunki kształcenia
Spacerkiem po szkole - galeria
ZAPRASZAMY DO BURSY PRZY ZSZ NR 1

Patron szkoły

Biografia patrona szkoły


Major Henryk Dobrzański "Hubal"

Major Henryk Dobrzański "Hubal" urodził się 22 czerwca 1897 r. w Jaśle. Na chrzcie nadano mu imiona Henryk Feliks Józef.
Dziadek majora, Henryk Hubal-Dobrzański, pochodził z rodziny ziemiańskiej, zubożałej skutkiem powstania styczniowego, poślubił Leonię Potocką, z którą miał dwoje dzieci Marię i Henryka. Syn jego, major Henryk Hubal-Dobrzański - organizator "hubalczyków", który poległ w 1940 roku, był ostatnim z tej gałęzi rodziny; córka Leonia, dobra skrzypaczka, umarła w Rzymie jako żona byłego ambasadora.
Do 1914 roku Henryk uczył się. Miał przy tym ogromne zamiłowanie do koni i jazdy konnej. W starszym nieco wieku zaczął interesować się również wojskiem. W 1912 r. wstąpił do Drużyn Strzeleckich. W 1914 r. ukończył szkołę realną w Krakowie i zdał maturę. Gdy wybuchła I wojna światowa, siedemnastoletni wówczas młodzieniec postanowił wstąpić ochotniczo do formujących się oddziałów polskich.
Była to prosta konsekwencja żywych tradycji powstańczych w rodzinie. Na przeszkodzie stanął jednak wiek ochotnika. Brakowało mu jednego roku. Podał się więc za starszego o rok i w ten sposób wziął rozbrat z metryką i tak już zostało. Henryk Dobrzański trafił do 2. pułku ułanów. Przeszedł cały karpacki szlak bojowy pułku. Brał udział w walkach pod Rarańczą, w odsieczy Przemyśla i Lwowa, pod Stawczanami, Basiówką i Bartłowem. Przez czas jakiś był adiutantem dowódcy pułku. Jego serdeczny przyjaciel, Tadeusz Łękawski, został ranny pod Szczurowicami i zaproponował Dobrzańskiego na swoje miejsce. Za męstwo Henryk Dobrzański odznaczony został krzyżem Virtuti Militari V klasy i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Był wtedy porucznikiem. Później otrzymał Krzyż Niepodległości. Już po wojnie, w 1918 r., 2. pułk ułanów przemianowany został na 2. pułk szwoleżerów rokitniańskich. W 1920 r. pułk ten pełnił służbę pod Lipnem w czasie obejmowania Pomorza, a następnie skierowano go do garnizonu w Bielsku. Dobrzański był w Bielsku do 1926 r., później przeszedł do Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu. W roku następnym przeniesiony został do miejscowego 18. pułku ułanów pomorskich. Już wcześniej zajmował się sportem jeździeckim. W niedługim czasie osiągnął wysokie umiejętności, kwalifikujące go do polskiej ekipy jeździeckiej na międzynarodowe zawody konne. Rok 1924 był szczególnie pomyślny dla Dobrzańskiego. Startował kilkakrotnie, uzyskując pierwsze miejsce w kolejnych zawodach w Bielsku, Piotrkowie i Nowej Wsi. W 1930 r. Henryk Dobrzański zostaje przeniesiony do 20. pułku ułanów w Rzeszowie, a w 1934 r. do 2. pułku strzelców konnych w Hrubieszowie; w 1936 r. do 4. pułku ułanów w Wilnie. Po klęsce wrześniowej 1939 roku postanowił kontynuować otwartą walkę zbrojną na czele swojego, ponad 200 - osobowego oddziału kawalerii. Sprzeciwił się zaleceniom komendy Służby Zwycięstwu Polski i nie złożył broni. Zimą i wiosną 1940 roku oddział stoczył kilka zwycięskich potyczek z Niemcami w rejonie Gór Świętokrzyskich. W kwietniu 1940 roku "Hubal" poległ w bitwie pod Anielinem, w powiecie opoczyńskim.

Józef Wüstenberg „Tchórzewski” jest autorem hymnu Hubalczyków „My, partyzanci, majora Hubali” ułożonego do melodii „Hej, strzelcy wraz”.

My partyzanci majora Hubali,
idziemy dziś na krwawy z Niemcem bój.
Pragnienie zemsty serca nasze pali,
a przeciw nam bombowców wroga rój!

Więc granat w garść, a erkaem przy boku,
na wrogów swych przypuśćmy dzielny szturm!
Niech stal granatów rani ich głęboko,
a nam przygrywa dźwięk bojowych surm.

Za gruzy naszych miast -
za braci naszych krew,
szarpajmy wrogów ciała!
Niech zniknie szwabski chwast!
Odpowie na nasz zew,
powstając Polska cała.